Mówiąc o rynku funduszy inwestycyjnych należałoby się cofnąć do czasu największego nasilenia w Polsce kryzysu, bowiem to kryzys sprawił, że w jego najgorszej odsłonie wielu indywidualnych inwestorów postanowiło zwinąć swoje interesy i wycofać się z inwestowania na giełdzie papierów wartościowych oraz z funduszy inwestycyjnych. Sytuacja naprawdę była nieciekawa, bessa bardzo mocno dała się we znaki inwestorom, którzy stracili masę pieniędzy. Nic więc dziwnego, że część z nich wycofała się z interesu, ale wielu pozostało i postanowiło przeczekać. Zawsze bowiem po deszczu wychodzi słońce, a po bessie przychodzi hossa.
- To prawda po bessie zawsze przychodzi hossa i ci co postanowili przeczekać źle na tym nie wyszli 2009 rok to pasmo nieustających wzrostów, wielu inwestorów z nawiązką odrobiło straty. Najwięcej zarobiły fundusze akcji, czyli fundusze najbardziej ryzykowne i najbardziej agresywne na rynku funduszy inwestycyjnych. Inwestowanie w fundusze akcji jest długoterminowe i inwestorzy, którzy decydują się pracować w tym biznesie doskonale zdają sobie sprawę, że na zysk w tej inwestycji trzeba trochę poczekać. Poczekali i wygrali na tym – powiedział jeden z inwestorów.
Co to takiego są fundusze akcji? Fundusze akcji inwestują w stu procentach w akcje spółek dopuszczonych do publicznego obrotu. Są to inwestycje, których zadaniem jest wypracowanie jak największego zysku, ale dla cierpliwych inwestorów i swego rodzaju ryzykantów. Nikt bowiem nie zaręczy nikomu, że postawili na dobrego konia i że ich inwestycje w 100 procentach wypalą. Nie ma dobrych i bardzo dobrych inwestycji. Nie ma dobrze i świetnie prosperujących spółek. Są za to dobrze i źle zainwestowane pieniądze. Jednocześnie nie ma recepty na dobrą inwestycję, bowiem gdyby tak było nie byłoby przegranych, a to jest z natury rzeczy niemożliwe. Ktoś musi przegrać by ktoś mógł wygrać…Koniec 2009 roku inwestycyjnego, dodać należy bardzo dobrego dla inwestorów roku, skłaniał do pewnych refleksji i podsumowań. Jak wówczas stwierdził jeden z analityków open finance, jedna z podstawowych zasad inwestowania mówi, że nie należy „chwytać spadającej brzytwy” i nie kupować akcji, które mocno tanieją. W ostatnich latach trzymanie się tej zasady wyszło raczej na dobre inwestorom niż kupowanie akcji liderów zwyżek.
- Z pewnością analityk ten ma rację, ale na analitykach inwestorzy zawiedli się już nie raz. Nie zawsze ich analizy i prognozy się sprawdzały. Na początku roku twierdzili, że 2010 rok będzie kolejnym pasmem wzrostów, a już drugi kwartał pokazał, że się mylili. Teraz też na giełdzie oraz rynku funduszy inwestycyjnych zawirowania i wahania kursów. Trudno przewidzieć jak się to wszystko skończy. Na razie górą są fundusze bardziej bezpieczne, ale nikt nie zaręczy, że znów nie zaatakują fundusze akcji – powiedział doradca z marketu finansowego