Ci co mają pieniądze – a takich bynajmniej nadal nie brakuje – zastanawiają się jaką formę oszczędzania, czy inwestowania najlepiej wybrać, gdzie ulokować swoje pieniądze aby spokojnie procentowały. Ci co ich nie mają nie mają też takiego dylematu i najczęściej albo trzymają pieniądze w domu, albo na zwykłych kontach bankowych, które z reguły nie są oprocentowane, a jeżeli już to najczęściej jest to oprocentowanie raczej symboliczne. Z kolei konta oszczędnościowe są oprocentowane i to najczęściej w granicach 4-6 nawet procent. Istnieją więc też konta oszczędnościowe, których oprocentowanie jest zbliżone do oprocentowania lokat bankowych a w niektórych przypadkach nawet je przewyższa. Zresztą rynek lokat bankowych znacznie stracił na swoim znaczeniu przede wszystkim dlatego, ponieważ same banki do niedawna zupełnie nie były zainteresowane depozytami bankowymi i systematycznie obniżały ich oprocentowanie. Tuż po kryzysie najlepsze lokaty bankowe oprocentowany były nawet na 11-13%. Teraz najczęściej ich oprocentowanie nie przekracza 5-6%. Tylko niektóre propozycje sięgają oprocentowania 7-8% i więcej procent, ale najczęściej takie lokaty bankowe sprzedawane są w pakietach oszczędnościowych, czy też inwestycyjnych. Tymczasem za najlepsze lokaty bankowe uważane są nadal lokaty bez podatku belki. Co w praktyce oznaczają lokaty bez podatku belki? Po prostu są to lokaty pozwalające na unikniecie podatku belki, czyli podatku od zysku. Od 2012 roku resort finansów planuje zmienić ordynację podatkową i tym samym skończy się zaokrąglanie dziennego zysku i lokaty bez podatku belki po prostu przestanie istnieć.
- Być może ale póki co lokaty bez podatku belki nadal znajduje się w ofercie bankowej i nadal są to najlepsze lokaty na rynku. Ale na przykład jeżeli zastanowimy się czy spośród produktów bankowych mamy wybierać konta oszczędnościowe czy lokaty bankowe, wielu klientów banków wybiera mimo wszystko konta oszczędnościowe, z których w każdej chwili i bez żadnych konsekwencji finansowych można wybrać pieniądze. Z lokat z reguły nie można wybierać pieniędzy, ponieważ w takich sytuacjach klient traci odsetki. Poza tym jest jeszcze jeden poważny argument przemawiający na niekorzyść lokat, a za kontami oszczędnościowymi, mianowicie współczynnik inflacyjny. Z informacji specjalistów od finansów wynika, że w bankach zakładane przed rokiem lokaty przyniosły straty. Powodem był fakt, że inflacja przekroczyła oprocentowanie lokat. W wielu też zysk nie przekroczył 1-2 procent. Czyli praktycznie zysku tego nie było. Straty też odnotowały lokaty w październiku i gdydniu ubiegłego roku – powiedział jeden z klientów tego rynku.
No właśnie, czy w takiej sytuacji dziwić się można klientom, którzy pouciekali z rynku lokat bankowych? Na szczęście druga fala kryzysu, która do nas nieuchronnie zmierza zdaje się odwracać proporcje. To inwestorzy z giełdy oraz funduszy inwestycyjnych zaczynają uciekać na rynek depozytów bankowych, aby w miarę spokojnie przetrwać najgorsze. Natomiast banki widzą co się dzieje i już zaczynają podnosić oprocentowanie lokat bankowych. Na razie nieśmiało, ale jednak. Jeżeli jednak zniknie z rynku lokata antybelkowa, pozostanie długotrwałe oszczędzanie na lokatach 1-2 rocznych.